Sakwy rowerowe Ortlieb

Majówka to w przypadku zdecydowanej większości rowerzystów prawdziwy początek sezonu rowerowego. W tym roku pogoda sprawiła jednak psikusa wszystkim miłośnikom spędzania majówki w terenie – najpierw kilka dni deszczu (a w górach śniegu), a teraz prognozy zapowiadające temperatury dalekie od naszych oczekiwań. Czy w takiej sytuacji trzeba porzucić myśl o spędzeniu przynajmniej kilku dni w siodełku? Absolutnie nie! W naszym krótkim poradniku przedstawiamy kilka rad jak chronić się przed zimnem w czasie nadchodzącej majówki.

Autor: ask
Data publikacji: 2017 05 10 - 08:58

Na początek trzeba poruszyć jedno ważne zagadnienie – zimna majówka to jednak nie zima, trzeba więc umiejętnie przygotować się do rowerowego wypadu. Ubranie musi zapewniać ciepło, ale nie może powodować przegrzania się, na dodatek może zdarzyć się tak, że rano temperatura będzie oscylować nieco powyżej zera, podczas gdy w południe przekroczy kilkanaście stopni. Trzeba więc umiejętnie „skomponować” swoje ubranie.

 

Odzież

Niektórym wydawać może się to banałem, ale nie da się zaprzeczyć, że podstawowa zasada dotycząca ubioru przy tak zmiennej pogodzie to klasyczne ubieranie się „na cebulkę” – kilka warstw, które umożliwią nam dość możliwość dość płynnego dostosowania się do zmieniającej się temperatury. Lepiej mieć kilka cieńszych warstw na sobie niż jedną grubą. Oczywiście nie wolno przesadzić – za duża ilość ubrań na sobie może spowodować znaczne ograniczenie naszych zdolności ruchowych, a w efekcie – dużo większe zmęczenie przy nawet krótkich, nietrudnych przejażdżkach.

Na spód warto ubrać bieliznę termoaktywną. Koniecznie powinna ona dokładnie przylegać do skóry – jej głównym zadaniem bowiem jest odprowadzenie potu na zewnątrz i sprawienie, by skóra była sucha. Zapobiega to wychładzaniu organizmu, a przy okazji powinno sprawić, że skóra nie będzie wydzielać nieprzyjemnego zapachu. Jednocześnie ścisłe przyleganie bielizny do ciała nie powoduje praktycznie żadnych ograniczeń ruchowych.

Jeśli prognozowana temperatura w ciągu dnia nie przekroczy 10 stopni, warto by bielizna termoaktywna składała się z dwóch części – czyli zarówno bluzy (względnie koszulki) jak i getrów, przy czym warto by bluza miała długie rękawy. Na to zakładamy kolejne warstwy, przy czym zdecydowanie trzeba zaznaczyć, że powinny być one wykonane również w technologii przepuszczającej wilgoć na zewnątrz – inaczej nasza bielizna nie będzie zapobiegać poceniu, które wychładza organizm. Można założyć bluzę (może być polarowa), a na to cienką wiatrówkę lub grubszą kurtkę. Kombinacji tutaj jest sporo, na dodatek różne organizmy różne znoszą tę samą temperaturę – na pewno jeśli wybieramy się na całodzienną wycieczkę, warto wcześniej poeksperymentować z różnymi wariantami na godzinnych przejażdżkach z różną intensywnością.

Koniecznie trzeba pamiętać o zabezpieczeniu przed wiatrem i deszczem. Zwłaszcza ten pierwszy potrafi zamienić nawet przyjemne 12-15 stopni w bardzo zimny i nieprzyjemny dzień.

 

Buty

W czasie zimnych dni dużą uwagę należy poświęcić prawidłowemu ociepleniu naszych stóp. Ponieważ właśnie tam znajduje się bardzo duża ilość receptorów odpowiedzialnych za na funkcjonowanie termiczne naszego organizmu, jeśli ubierzemy się prawidłowo i odpowiednio ciepło, a nie zadbamy o stopy – będziemy mieć odczucie zdecydowanie niższej temperatury niż jest w rzeczywistości.

Podstawowa zasada jest taka – przy niższych temperaturach trzeba mieć ciepłe buty. Warto te zainwestować w specjalne ocieplacze zakładane na buty. W ostateczności i w najtańszym wariancie można jeździć nawet w górskich butach - oczywiście na zwykłych pedałach. Natomiast często stosowana praktyka zakładania dwóch par grubych skarpetek do letnich butów nie zdaje egzaminu. Co prawda warstwa chroniąca stopy jest wtedy gruba, ale utrudnione jest krążenie krwi, w ciasnym bucie nie będziemy mogli też poruszać palcami co spowoduje, że będzie nam po prostu zimno.

Same buty powinny mieć wyższą cholewkę, chroniąc stopę przed wychłodzeniem – można tu korzystać z butów zimowych, które dobrze sprawdzają się także w temperaturach do 10 stopni czy też przy deszczu. Buty powinny być docieplone, oraz wyposażone w wodo- i wiatroszczelną membranę. Letnie buty stawiające głównie na wentylację raczej nie zdadzą egzaminu. Dlatego lepsze są buty bardziej zabudowane i chroniące przed zimnem.

 

Ręce

Jeśli już mówimy o chłodniejszych dniach – nie trzeba chyba nikogo uświadamiać o konieczności jazdy w rękawiczkach. Problemem wiosny (i jesieni również) jest to, by rękawice dobrze chroniły przed chłodem, ale nie były zbyt grube i mocno ocieplone. Dlatego najlepsze wydają się tutaj rękawiczki z membraną, która powinna uchronić rękawiczki przed przemakaniem i wiatrem. Dobrze jest, gdy rękawiczki są dłuższe, tak by ich końce można było schować pod kurtkę.

Na rynku jest wiele modeli w których dodano żelowe wstawki poprawiające wygodę i chwytność kierownicy. Można więc spokojnie jeździć w nich, bez rezygnacji z komfortu, który zapewniają normalne rękawiczki letnie, których głównym celem jest ochrona przed otarciem dłoni i maksymalna poprawa pewności chwytu kierownicy.

 

Głowa

Na koniec – last but not least – kilka słów o ochronie głowy, która odpowiada za utratę znaczniej ilości ciepła z organizmu. Nie mamy wątpliwości, że rowerzyści powinni używać kasków – zarówno w czasie jazdy po mieście, jak i w terenie. Najlepiej więc byłoby w chodne dni korzystać z kasków wykonanych specjalnie na taka pogodę – raczej pełnych, w których otwory wentylacyjne mają możliwość otwierają i przymykania specjalną dźwignią. Zdajemy jednak sobie sprawę, że zdecydowana większość miłośników dwóch kółek posiada kask jedynie w odmianie letniej, mocno wentylowany. Jednak nawet w chłodne dni warto go używać.

Należy wtedy pod spód założyć bardzo cienki czepek (rodzaj opinającej głowę czapki) wykonany z cienkiej membrany, który chronił nas będzie głownie przed wiatrem. Jeśli nie mamy takowego, warto założyć bardzo cienką bandanę, bez wiązania węzłów, tak by kas przylegał dokładnie do głowy i zwapniał bezpieczeństwo. Natomiast kominiarki to już chyba ciut zbyt zimowy sprzęt.

Tak wyposażenie możemy spokojnie zmierzyć się z chłodną majówką. Choć oczywiście życzymy Wam wszystkim, by jednak nie zabrakło na niej słońca…

Komentuj