>
Skip to main content

Alpe Adria Radweg – Dzień 6: Venzone, nocleg w winnicy i trasa do Adegliacco


Autor: Piotr Tomczyk
Grupa rowerzystów przed pensjonatem w Alpach, Alpe Adria Radweg, dzień szósty.
Rowerzyści przed pensjonatem podczas szóstego dnia wyprawy Alpe Adria Radweg, w górskiej scenerii na trasie przez Włochy.

Szósty dzień na trasie Alpe Adria Radweg przyniósł wszystko to, co w tej wyprawie najlepsze – włoskie słońce, klimatyczne miasteczka i odrobinę przygody. Jazda… korytem rzeki, postój w niezwykłym Venzone i nocleg w winnicy sprawiły, że choć odcinek nie był najbardziej widowiskowy, na długo zostanie w pamięci.

Początek dnia i nietypowa trasa


Dzień 6 przywitał nas piękną pogodą – wreszcie poczuliśmy, że jesteśmy we Włoszech. Nocowaliśmy w nowym pensjonacie o dość przewrotnej nazwie B&B Stari Mlin (Vecchio Mulino – Stary Młyn). Miejsce bardzo przyjemne, z wyjątkowo miłą i pomocną obsługą.
Do pensjonatu – i z powrotem na trasę Alpe-Adria Radweg – musieliśmy dojechać objazdem. Stara droga prowadząca wzdłuż rzeki była zamknięta z powodu remontu. Na czas prac wyznaczono trasę… korytem rzeki. Brzmi nietypowo, ale działało – szerokie, kamieniste dno, przez które leniwie płynął niewielki strumień. Wystarczyło kilka prowizorycznych przepustów i lekkie wyrównanie kamieni, żeby stworzyć całkiem przejezdną drogę. To pierwszy raz, kiedy tak długi odcinek pokonaliśmy, jadąc właściwie środkiem rzeki.

Zapis GPX szóstego dnia Alpe Adria

  1. Alpe Adria GPX dzień szósty do awarii.
  2. Alpe Adria GPX dzień szósty od miejsca awarii do końca dnia.

 

Venzone – perła Friuli

Po około sześciu kilometrach wróciliśmy na właściwą trasę. Po drodze minęliśmy przepiękne Venzone, które zdecydowanie zasługuje na dłuższy postój. To jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miasteczek w regionie Friuli-Wenecja Julijska, w całości otoczone kamiennymi murami obronnymi. Co ciekawe, zostało niemal doszczętnie zniszczone podczas trzęsienia ziemi w 1976 roku, a potem odbudowane z niesamowitą dbałością o detale – praktycznie kamień po kamieniu, z wykorzystaniem oryginalnych fragmentów. Dzięki temu dziś wygląda tak, jakby czas się tam zatrzymał. Wąskie uliczki, zabytkowa katedra św. Andrzeja i spokojna atmosfera sprawiają, że to jedno z najbardziej klimatycznych miejsc na całej trasie.

Awaria i infrastruktura rowerowa

Po przejechaniu 25 km w spokojnym tempie jeden z naszych rowerów złapał gumę. Na szczęście byliśmy przygotowani, choć pompowanie opony małą pompką do najprzyjemniejszych nie należy. Tym razem mieliśmy jednak szczęście – niedaleko znajdował się punkt serwisowy dla rowerzystów. Takich miejsc jest zresztą sporo na całej trasie Alpe-Adria i naprawdę jest to super sprawa.

Trasa przez lokalne miejscowości

Po przymusowym postoju ruszyliśmy dalej. Trasa prowadziła mało uczęszczanymi, lokalnymi drogami. Mijaliśmy Artegnę (sloweńska nazwa: Dartigne), miejscowość Gemona, gdzie posililiśmy się w miejscowym barze następne Tarcento, gdzie przekroczyliśmy rzekę Torre.

Nocleg w winnicy i włoska kuchnia

Naszym celem była winnica oferująca noclegi w stylu agroturystycznym w miejscowości Adegliacco. Dla nas był to przystanek na jedną noc, ale dla wielu turystów zmotoryzowanych – wyraźnie miejsce docelowe. Przyjeżdżali tam głównie na wieczorne degustacje, a rano wyjeżdżali z bagażnikami pełnymi ulubionych win. Niestety poza degustacją nie można było na miejscu zjeść późnego obiadu, ale szybko zmotywowało nas to do poszukiwań czegoś w okolicy. Jak to we Włoszech – restauracje otwierają się dopiero wieczorem. Na szczęście długo nie szukaliśmy i trafiliśmy do Da Piera, gdzie zjedliśmy świetne cipolle fritte in pastella z sycylijskiej cebuli.
Niestety my, ze względu na ograniczone możliwości transportowe na rowerach, musieliśmy poprzestać na degustacji – ale i to w zupełności wystarczyło.
Był to nasz ostatni nocleg przed Grado. Sama trasa tego dnia – poza początkowym odcinkiem i urokiem Venzone – może nie należała do najbardziej spektakularnych, ale nocleg w winnicy i super obiad był świetnym zwieńczeniem dnia.

FAQ

Czy trasa Alpe Adria Radweg jest dobrze przygotowana dla rowerzystów?

Tak, na trasie znajduje się wiele udogodnień, takich jak punkty serwisowe, oznakowanie oraz bezpieczne odcinki prowadzące lokalnymi drogami lub wydzielonymi ścieżkami.

Czy warto zatrzymać się w Venzone?

Zdecydowanie tak – to jedno z najpiękniejszych średniowiecznych miasteczek w regionie, z unikalną historią odbudowy po trzęsieniu ziemi i wyjątkowym klimatem.

Czy łatwo znaleźć noclegi na trasie Alpe Adria Radweg?

Tak, dostępnych jest wiele opcji – od pensjonatów i hoteli po klimatyczne agroturystyki i winnice, szczególnie w regionie Friuli-Wenecja Julijska.

Szósty dzień wyprawy Alpe Adria


Autor

Piotr Tomczyk

dziennikarz, fotoreporter