>
Skip to main content

Alpe Adria rowerem – dzień 4: Bad Kleinkirchheim, Ossiacher See i Villach


Autor: Piotr Tomczyk
Rower wyprawowy zaparkowany przy drewnianym stole w górskim krajobrazie Alp, etap Alpe Adria
Czwarty dzień trasy Alpe Adria, łączącej jazdę rowerową z górskim krajobrazem. / © Piotr Tomczyk

Czwarty dzień na trasie Alpe Adria Trail to jeden z najbardziej zróżnicowanych odcinków całej wyprawy. Zaczęliśmy od długiego zjazdu z górskiego kurortu Bad Kleinkirchheim, przejechaliśmy przez urokliwe Feldkirchen in Kärnten, skąd ruszyliśmy nad piękne jezioro Ossiacher See, a zakończyliśmy dzień tuż przed granicą z Włochami. Ponad 82 kilometry pełne widoków, emocji i karynckich klimatów.

Zjazd z Bad Kleinkirchheim – świetny początek dnia

Dzień przywitał nas naprawdę fajną pogodą. Po popołudniowej ulewie z dnia poprzedniego poranek był rześki i bardzo przyjemny. Rowery na noc schowaliśmy w narciarni – było ciasno, ale finalnie daliśmy radę.

Przed nami był ponad 30 kilometrowy zjazd z Bad Kleinkirchheim (1068 m n.p.m.) do Feldkirchen in Kärnten. Wyjeżdżając z Bad Kleinkirchheim, przejeżdżaliśmy obok kolejki Kaiserburgbahn. Przy jej dolnej stacji, tam gdzie kończy się słynna trasa Weltcupabfahrt Franz Klammer / FIS K 70, można wypożyczyć rower MTB typu full i spróbować swoich sił w zjeździe z góry. Nie mam jednak pewności, czy prowadzi on dokładnie trasą noszącą imię Franza Klammera. Może ktoś z Was wie?

Zapis GPX 4 dnia wyprawy Alpe Adria

To był świetny początek dnia. Spory fragment trasy prowadził po ścieżkach rowerowych – piękne widoki i jazda praktycznie „za darmo". Niestety w pewnym momencie musieliśmy zjechać na drogę krajową. Ruch był umiarkowany, ale przy dość sporym nachyleniu prędkości robiły się całkiem konkretne i trochę mnie to stresowało.

Feldkirchen in Kärnten i droga do Villach

Feldkirchen in Kärnten to niewielkie, ale bardzo urokliwe miasto w południowej Austrii, w kraju związkowym Karyntia. Zarządziłem krótką przerwę i ruszyliśmy dalej, już po płaskim, w kierunku Villach.

Wyprawę zaplanowałem na początek września i było już widać, że sezon powoli się kończy. To pora dobra dla tych, którym nie przeszkadzają spokojniejsze miejscowości i częściowo pozamykane bary czy restauracje. Jeśli ktoś woli gwar i nowe znajomości – lepiej celować w pełnię sezonu. Ja osobiście zdecydowanie wolę tę spokojniejszą wersję.

Ossiacher See – jezioro z widokiem na Gerlitzen

Piszę o tym, bo dotarliśmy nad Ossiacher See. Jechaliśmy południowym brzegiem jeziora, z widokiem na stoki narciarskie Gerlitzen. W sezonie musi tu być spory ruch i pełne kempingi, my natomiast trafiliśmy już na ciszę i pozamykane bary. Nad jeziorem zrobiliśmy dwa przystanki, a potem ruszyliśmy dalej do Villach.

Trasy rowerowe w mieście są oznakowane naprawdę bardzo dobrze. Nie zdecydowałem się na wjazd do centrum, więc nie wiem, co ewentualnie straciliśmy. A może ktoś z Was poleca taki wjazd?

Dolina rzeki Gail i ostatni nocleg w Austrii

To był nasz ostatni dzień w Austrii. Z Villach pojechaliśmy wzdłuż rzeki Gail – super malownicza trasa. Lubię po prostu „paść oczy" i robić zdjęcia na pamiątkę, więc ten prosty i równy odcinek zajął nam więcej czasu, niż planowałem. Po drodze zaliczyliśmy postój w barze Radler Treff Gailstüber, gdzie widziałem kilku rowerzystów na e bike'ach ładujących swoje akumulatory.

Po przejeździe przez rzekę ruszyliśmy trasą R3C w kierunku granicy z Włochami. Ostatni nocleg zaplanowałem tuż przed granicą. Mam wrażenie, że był to dawny, sprywatyzowany budynek dla pograniczników. Apartament był bezobsługowy – kluczyki w skrytce i niestety brak miejsca na przechowanie rowerów. Gdyby był na piętrze, pewnie zostawilibyśmy je na parkingu, bo akumulatory i tak zawsze demontowałem i zanosiłem do pokoju do ładowania. Tym razem jednak apartament był duży i na parterze, więc po prostu wnieśliśmy rowery do środka.

Łącznie czwartego dnia przejechaliśmy ponad 82 km.

A następnego dnia czekały nas już Włochy i malownicze Tarvisio.

FAQ – najczęstsze pytania o 4. dzień Alpe Adria Trail

Jak wygląda zjazd z Bad Kleinkirchheim na trasie Alpe Adria Trail?
Zjazd z Bad Kleinkirchheim (1068 m n.p.m.) do Feldkirchen in Kärnten liczy ponad 30 km. Trasa częściowo prowadzi dedykowanymi ścieżkami rowerowymi z pięknymi widokami, a częściowo drogą krajową o sporym nachyleniu, gdzie prędkości mogą być znaczne.

Czy Ossiacher See warto odwiedzić na rowerze podczas Alpe Adria?
Zdecydowanie tak. Trasa południowym brzegiem Ossiacher See oferuje widok na stoki narciarskie Gerlitzen i jest jednym z piękniejszych fragmentów karynckiego odcinka Alpe Adria Trail. W szczycie sezonu spodziewaj się tłumów i pełnych kempingów – we wrześniu panuje tu przyjemna cisza.

Czy warto wjechać do centrum Villach jadąc Alpe Adria?
Trasy rowerowe w Villach są bardzo dobrze oznakowane i można ominąć centrum bez problemu. Jednak miasto leży nad rzeką Drawa i ma ciekawą starówkę – jeśli masz czas, krótki wjazd może być wart zachodu.

Kiedy najlepiej jechać rowerem trasą Alpe Adria Trail?
Lipiec i sierpień to pełnia sezonu – wszystko jest otwarte, więcej turystów i imprez. Początek września to dobra opcja dla tych, którzy wolą spokój, mniejszy ruch i niższe ceny noclegów, choć część barów i kempingów może być już zamknięta.

Gdzie na trasie Alpe Adria można naładować akumulator e-bike'a?
Na trasie znajdują się punkty ładowania przy niektórych barach i noclegach. Przykładem jest bar Radler Treff Gailstüber w dolinie rzeki Gail, gdzie rowerzyści na e-bike'ach regularnie korzystają z możliwości ładowania podczas postoju.

Ile kilometrów liczy czwarty dzień Alpe Adria Trail?
Odcinek z Bad Kleinkirchheim przez Feldkirchen, Ossiacher See, Villach i dolinę rzeki Gail do granicy z Włochami to ponad 82 km – jeden z dłuższych etapów całej trasy.

Alpe adria dzień 4 - galeria zdjęć

fot. P. Tomczyk


Autor

Piotr Tomczyk

dziennikarz, fotoreporter