>
Skip to main content

Rowerem przez Karyntię: Bad Kleinkirchheim i Millstätter See – relacja z 3. dnia trasy Alpe Adria


Autor: Piotr Tomczyk
Rowerzyści zatrzymani na moście nad górską rzeką podczas trzeciego dnia trasy Alpe Adria
Trzeci dzień trasy Alpe Adria – krótki postój na moście nad alpejską rzeką.

Karyntia potrafi zaskoczyć nawet doświadczonego rowerzystę — turkusowymi jeziorami, alpejską ciszą i podjazdami, które testują nogi, ale nagradzają widokami. Trzeci dzień naszej rodzinnej wyprawy śladem trasy Alpe Adria zaczął się spokojnie w Obervellach, by zakończyć się solidnym wyzwaniem: podjazdem na niemal 1100 m n.p.m. do słynnego kurortu Bad Kleinkirchheim. Po drodze czekało na nas jedno z najpiękniejszych jezior Austrii — Millstätter See, które trudno minąć bez zatrzymania. To był dzień, który pokazał, dlaczego Karyntia jest jednym z najlepszych rowerowych kierunków w całych Alpach.

Trzeci dzień naszej wycieczki rozpocząłem z rodzinką po śniadaniu. Wyruszyliśmy z pensjonatu w Obervellach, w którym spędziliśmy noc. Miejsce miało bardzo dobre opinie i — co dla mnie szczególnie ważne — bezpieczne miejsce do przechowywania rowerów. Mimo to i tak, z przyzwyczajenia, każdy rower był dodatkowo spięty linką.

Pensjonat znajdował się w samym centrum miejscowości, tuż obok kościoła. Z pokoju mieliśmy widok na wieżę kościelną i po intensywnym dniu wcześniej nawet regularne wybijanie kwadransów wcale nam nie przeszkadzało — wręcz dodawało temu miejscu klimatu.

Ruszając trasami wzdłuż mało uczęszczanych dróg, skierowałem nas w stronę rzeki Möll. Początek prowadził przez Penk, nad zalewem Ausgleichsbecken Rottau, a do miejscowości Möllbrücke jechaliśmy klasycznym fragmentem szlaku Alpe Adria. W Möllbrücke odbiliśmy na Pusarnitz — naszym celem był wjazd rowerami do Bad Kleinkirchheim, położonego na wysokości 1085 m n.p.m.

Bad Kleinkirchheim to znany alpejski kurort w Karyntii, usytuowany pomiędzy pasmami Nockberge. Zimą przyciąga miłośników nart rozbudowanym ośrodkiem narciarskim, a przez cały rok kusi termami Therme St. Kathrein i Römerbad. Latem jest świetną bazą wypadową dla rowerzystów i piechurów — oferuje kręte, wymagające podjazdy, rozległe alpejskie panoramy i bardzo dobrze przygotowaną infrastrukturę turystyczną.

Zapis GPX do pobrania:

Po drodze minęliśmy Millstätter See — jedno z najpiękniejszych jezior Karyntii. Turkusowa woda otoczona łagodnymi zboczami Alp i niewielkimi miasteczkami tworzy niezwykle spokojny, niemal wakacyjny klimat. Okolica słynie z doskonale przygotowanych tras rowerowych, licznych kąpielisk i miejsc idealnych na krótki postój czy kawę z widokiem na jezioro. To jedno z tych miejsc, obok których trudno przejechać obojętnie.

Trzeci dzień, oprócz pięknych widoków, przyniósł na zakończenie solidne wyzwanie: podjazd z około 580 m n.p.m. na niemal 1100 m n.p.m. Nasze rowery spisały się bez zarzutu, a w ekipie mieliśmy nawet kolarza na gravelu — on również bez problemu dał radę. Po drodze mijaliśmy wielu rowerzystów, którzy podjęli to wyzwanie całkowicie bez wspomagania, co budziło spory szacunek.

Gdy dotarliśmy na górę, zmęczenie szybko ustąpiło miejsca satysfakcji. Już wtedy myślami byliśmy przy kolejnym dniu — i zapowiadającym się długim, przyjemnym zjeździe.

FAQ – 3 pytania i odpowiedzi

1. Czy trasa Alpe Adria nadaje się dla rodzin z dziećmi na rowerach?
Tak, większość trasy Alpe Adria prowadzi spokojnymi, mało uczęszczanymi drogami i ścieżkami rowerowymi, co czyni ją świetnym wyborem dla rodzin. Odcinki nizinne są łatwe, choć fragmenty takie jak podjazd do Bad Kleinkirchheim wymagają dobrej kondycji lub roweru elektrycznego.

2. Co warto zobaczyć w Bad Kleinkirchheim latem?
Latem Bad Kleinkirchheim oferuje rozbudowaną sieć tras rowerowych i pieszych w paśmie Nockberge, a także relaks w termach Therme St. Kathrein i Römerbad. To świetna baza wypadowa z doskonałą infrastrukturą turystyczną i pięknymi alpejskimi panoramami.

3. Jak bezpiecznie przechowywać rowery podczas noclegu w Karyntii?
Warto szukać pensjonatów i hoteli z dedykowanymi pomieszczeniami lub boksami rowerowymi — w Karyntii, jako regionie przyjaznym kolarzom, jest ich wiele. Dobrą praktyką jest też zabranie własnej linki lub kłódki jako dodatkowego zabezpieczenia.

Trzeci dzień na Alpe Adria na zdjęciach

autor zdjęć: Piotr Tomczyk


Autor

Piotr Tomczyk

dziennikarz, fotoreporter