Trasy rowerowe w Stronie Śląskiej

Pętla Gór Bialskich – zachodnia

Długość: 24,7 km
Przebieg trasy: Stronie Śląskie
Region:
Dolnośląskie
Oznaczenie trasy rowerowej

Stronie Śląskie – Młynowiec – Przełęcz Dział (922 m n.p.m.) – Przełęcz Sucha (1006 m n.p.m.) – Nowa Morawa – Bolesławów –

Stara Morawa – Stronie Śląskie


Przybliżony czas przejazdu: ok. 3 – 4 godz.
Stopień trudności: średni,
Nawierzchnia: asfaltowa, tłuczniowa

Przebieg trasy:
Wyruszamy  z ulicy Sportowej, spod Urzędu Miasta i Gminy Stronie Śląskie. Jedziemy w kierunku południowym zgodnie ze
znakami żółtego szlaku. Po kilkuset metrach skręcamy w lewo na zaporę i przekraczamy rzekę Morawkę oraz ulicę Morawską.
Udajemy się w stronę osiedla, które przecinamy prosto główną ulicą, na końcu skręcając w prawo w Sudecką. Droga prowadzi
w stronę wsi Młynowiec i jest dawną trasą widokową "Albrecht  Weg"(Droga Albrechta)  łączącą Stronie Śląskie ze wsią.
Droga lekko skręca i wznosi się po łagodnym skłonie. Na łuku otwierają się widoki na Góry Złote, Krowiarki i Masyw
Śnieżnika. Dojeżdżamy do wsi Młynowiec, na której końcu droga gminna przechodzi w leśną. Jedziemy tzw. Młyńską drogą
wzdłuż doliny potoku Młynówka. Wspinamy się cały czas pod górę kamienistym duktem trzymając się głównej drogi. Z prawej
dołącza Bialska Pętla, my zakręcamy w lewo i podjeżdżamy zakosami ostro pod górkę. Luźne kamienie dodatkowo utrudniają
podjazd. Wyjeżdżamy na Przełęcz Dział (922 m). Tam możemy odpocząć i zregenerować siły na kolejny etap trasy (schron i
miejsce wypoczynkowe). Z przełęczy łapiemy się asfaltówki oraz  niebieskiego szlaku (pierwsza w prawo) i jedziemy lekko
pod górkę. Na zakrętach piękne widoki na Masyw Śnieżnika. Trasa wije się serpentynami, mijamy z lewej źródło z wodą
pitną, kulminację Zawodzisko (995 m) i dojeżdżamy do węzła pięciu dróg - Wielkiego Rozdroża (960 m). Dalej udajemy się
asfaltówką zgodnie z niebieskimi i czerwonymi znakami około 1,5 km do następnego przystanku na Przełęczy Suchej (1006 m)
- tu również schron i ławki do odpoczynku. Poniżej krzyżówki widok na  wierzchowinę Śnieżnika (1425 m). Dla zmęczonych
pedałowaniem miła wiadomość - dalsza droga już tylko w dół! Zjeżdżamy odcinkiem stokowym początkowo zgodnie ze znakami
niebieskimi. Potem znaki w prawo, a my prosto, w dół drogą kamienistą, która później zakręca w prawo. Trawersując stok
zjeżdżamy do Drogi Marianny i łączymy się z niebieskim szlakiem (w lewo). Tym duktem zjeżdżamy do Nowej Morawy gdzie
leśna droga łączy się z asfaltową. W lewo biegnie droga do turystycznego przejścia granicznego polsko - czeskiego, my
skręcamy w prawo i jedziemy doliną rzeki Morawki przez wieś. Następną wsią na naszej trasie jest Bolesławów. Wjeżdżamy na
ulicę brukowaną i skręcają na rynku w prawo jedziemy nią przez kilkaset metrów. Przez skrzyżowanie prosto w kierunku wsi
Stara Morawa. Z prawej strony cały czas towarzyszy nam rzeka Morawka. Kolejną krzyżówkę przejeżdżamy prosto poruszając
się nowo położoną nawierzchnią drogi gminnej. Po lewej mijamy zbiornik retencyjny, a po prawej znajomą tamę. Dojeżdżamy
tą drogą do budynku Urzędu Miasta, gdzie trasa ma swój koniec.

Ciekawostki na trasie:
Góry Bialskie stanowią jeden z większych zwartych masywów górskich i niezaludnionych kompleksów leśnych na Dolnym Śląsku.
Wierzchowina wyrównana w poziomie ok. 1000 m n.p.m. urozmaicona jest niewysokimi, przysadzistymi kopami szczytów.
Grzbiety i stoki pokrywają gęste lasy świerkowe dolnego regla, wśród których zachowały się resztki pierwotnych lasów
mieszanych. Występują tu najczęściej świerki, modrzewie, buki i jawory. Okolice są słabo zagospodarowane i leśne ostępy
sprawiają wrażenie pierwotnych i dzikich. Z dużych zwierząt mieszkają tu jelenie, dziki, sarny i muflony. Do
pospolitszych  mieszkańców lasów należą lisy, kuny, tchórze, wiewiórki czarne i rude, zające oraz jeże.  Cisza i znaczne
oddalenie od dużych skupisk ludzkich sprawiają, iż mogą tu gniazdować takie gatunki ptaków jak bocian czarny, cietrzew,
głuszec i jarząbek. Dzięki systemowi wielu dróg przecinających góry,  turystyka rowerowa cały czas się rozwija.
Rowerzyści z wysokości siodełek mogą poznawać tę dziką przyrodę i podziwiać otaczające krajobrazy.
Mijając wieś Bolesławów, aż trudno sobie wyobrazić, że była ona kiedyś miasteczkiem. Bolesławów powstał jako wolna osada
górnicza, a lokację miasta w 1581 przeprowadził mincerz króla Czech Wilhelm von Oppersdorf (stąd d. nazwa Wilhelmsthal -
Dolina Wilhelma). Wytyczono rynek i trzy ulice oraz wzniesiono zabudowę dla gwarków (młodych górników) i drewniany
kościół. W 1582 r. założono w mieście urząd górniczy. Miasto miało również swój herb. W okolicach Bolesławowa wydobywano
srebro i rudy żelaza, dość szybko jednak, bo już na pocz. XVII w., okazało się, że lokalne złoża są niewielkie. W związku
z tym miasteczko zaczęło podupadać. Dalsze losy, wojna trzydziestoletnia, zarazy, przyczyniały się do zmniejszania rangi
osady. Stąd od 1891 r. Bolesławów spadł do rzędu wsi. Upadło górnictwo, ale zaczęła rozwijać się na dużą skalę turystyka.
Już w I poł. XIX w. Bolesławów wymieniano w przewodnikach jako miejsce godne odwiedzenia. W okresie dalszego rozwoju
sieci dróg w Górach Bialskich, miejscowość zyskała popularność jako dobry punkt wypadowy w okolicę. W latach 20-tych XX
w. zaczęto uprawiać tu sporty zimowe. W Boleławowie prowadzone były kursy jazdy na nartach, a niedaleko znajdowały się
skocznia, tory saneczkowe i pólka narciarskie.
Jeszcze przed wojną zamieszkiwało tu ok. 500 osób, a wieś była ważnym ośrodkiem turystycznym. Po 1945 r. Bolesławów
podupadł, głównie z powodu ograniczenia osadnictwa na jego terenie w związku z działalnością kopalni uranu w Kletnie. Po
zakończeniu eksploatacji kopalni w latach 70-tych, Bolesławów ponownie stał się letniskiem. Obecnie w miejsce zakładowych
ośrodków wczasowych powstają pensjonaty i hotele. Utworzono nowe obiekty narciarskie (wyciągi w Kamienicy) aby, tak jak
przed wojną, można tu było uprawiać obok turystyki także sporty zimowe.