Trasy rowerowe w Pszczynie i okolicy

TRASA 2 - "Drewniane perełki okolicy"

Długość: 26 km
łatwa
Przebieg trasy: Park Zamkowy - Park Zamkowy
Region:
śląskie

Udając się na tą wycieczkę będziemy chcieli poznać region po względem drewnianej architektury, zarówno tej tradycyjnej, jak i tej sakralnej. Przykładów takowej w naszej okolicy nie brak. Warto zobaczyć choć kilka z nich, by podziwiać malownicze sylwetki, miękkość linii dachów krytych gontem, hełmy wież i sygnaturek. Zatem wsiadając na rower ruszamy w łatwą 26 kilometrową trasę.


Zgodnie z tradycją rozpoczynamy w Parku Zamkowym. Kierujemy się w stronę skansenu (po pierwszym moście zjazd z głównej alei w prawo). Nim przekroczymy ulicę Katowicką i wjedziemy do Parku Dworcowego mijamy most z końca XVIII w. (1) z bogatą, żeliwną balustradą oraz obiekt romantycznej architektury ogrodowej, murowany z czerwonej cegły - dom ogrodnika.

Po chwili jazdy parkową aleją znajdujemy się obok skansenu "Zagroda Wsi Pszczyńskiej" (2) - cennego miejsca na naszej trasie. Tutaj zostały zgromadzone drewniane budynki związane z wiejskim rzemiosłem: kuźnia z Goczałkowic, młyn wodny z Bojszów, adaptowany na stylową karczmę i mały wiatraczek z Zebrzydowic. Na szczególną uwagę zasługuje stojący nad rzeką Pszczynką piętrowy spichlerz z Czechowic-Dziedzic.

Wszystkie obiekty drewniane na pszczyńskiej wsi budowane były w technice wieńcowej, na zrąb. Budownictwo ryglowe, zwane też szachulcowym (pruski mur), które zdominowało Dolny Śląsk, a częściowo także Opolszczyznę, tutaj było zupełnie nieznane.
Najlepszym sposobem na dokładne poznanie wszystkich atrakcji naszego skansenu będzie jego zwiedzenie (wtorki - niedziele w godz. 9-15).

Jak zauważamy droga prowadzi trasą rowerową R4 - będziemy się jej trzymać przez dłuższy czas. Przejeżdżamy tory klejowe, Drogę Krajową nr 1 (wygodnym podziemnym przejazdem) i po chwili z ulicy Męczenników Oświęcimskich skręcamy w lewo (znaki trasy R4). Jeszcze zakręt w prawo i już kręcimy przez pola. Po chwili dojeżdżamy do ulicy Kombatantów, nie zmieniamy kierunku jazdy - czyli cały czas główną drogą przed siebie.

Ta spokojna ulica prowadzi nas obok Lasu Brzeziny, w którym znajdują się dwa pomniki postawione na cześć żołnierzy walczących z wojskami hitlerowskimi we wrześniu 1939 r. (niebieski szlak z Ćwiklic). Trasa R4 odbija w lewo (prowadzi na Wolę), ale my nie skręcamy i jedziemy niezmiennie główną drogą. Ulicą Topolową dojeżdżamy do skrzyżowania z ul. Wiejską i skręcamy w prawo. Po chwili widzimy pierwszy drewniany zabytek - kościółek św. Klemensa w Miedźnej.

Przy stawianiu drewnianych kościółków ludowi cieśle wznieśli się na szczyty swoich umiejętności. Niewątpliwie świadczy o tym ta zabytkowa świątynia posiadająca oryginalne, barokowe wyposażenie wnętrza (min. in.: cztery ołtarze, ambona) Z materiałów historycznych wynika, iż kościółki w Miedźnej i Grzawie istniały już w 1326 r., jednak sam budynek kościoła w Miedźnej pochodzi najprawdopodobniej z 1721 r.

Podjedźmy do drugiego wspaniałego przejawu kunsztu wiejskich cieśli. Przekraczamy drogę Pszczyna - Oświęcim i naszym oczom ukazuje się niewielki kościółek p.w. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Grzawie.

Jak możemy przeczytać w gablocie informacyjnej dokładna data powstania kościółka oraz budowniczy nie są znani. Istnieje wiele legend związanych z tymi wątkami. Podobno w kościele na podwalinach fundamentu ma być wyryty rok 1200, ale obecny kościółek pochodzi zapewne z XVI wieku. Polichromia kościółka pochodzi z 1883 roku oprócz głównego ołtarza będącego z 1870 r.
Więcej ciekawych wątków m.in.: na temat powstania Grzawy czy historii kościółka dostarczy nam dokładniejsze zapoznanie się z treścią w gablocie.

W dalszą drogę możemy udać się na dwa sposoby: albo od kościółka w prawo delikatnie zjeżdżamy, aż do napotkania żółtego szlaku (skręt w prawo), i którym dalej wśród pól podążamy do Rudawek. Albo do Rudawek możemy też dotrzeć asfaltową drogą wracając od kościółka do głównej drogi i nią jedziemy w stronę Pszczyny do pierwszego skrzyżowania, na którym skręcamy w lewo. Każdy sposób doprowadzi nas do ulicy Rudawki.

Dalej jedziemy spokojną malowniczą drogą. Przy ulicy A. Zawadzkiego udajemy się w lewo. Po niedługim czasie, w Rudołtowicach, mamy okazję podziwiać rokokowy zameczek z XVIII wieku razem z parkiem krajobrazowym i kuźnią dworską. Stąd już niedaleko do kolejnego drewnianego kościółka. Nie zmieniając drogi docieramy do świątyni p.w. św. Marcina w Ćwiklicach (7). Ta pochodząca z przełomu XVI i XVII wieku budowla kryje w sobie bardzo cenne wyposażenie m.in.: gotycki tryptyk z ok. 1475 r. czy barokową chrzcielnicę w formie rzeźby anioła. Ale i na zewnątrz kościółka warto zwrócić uwagę na masywne drzwi do bocznej kaplicy z metalowymi okuciami.

Pozostaje nam już tylko powrót do Pszczyny: zatem ruszamy chodnikiem rowerowo - pieszym wzdłuż ul. Męcz.Oświęcimskich. Dalej tak samo jak wyruszaliśmy z Parku Zamkowego, gdzie kończymy wycieczkę.